Monday, June 26, 2017

Lego Creator jako dobry pretekst do mówienia po angielsku

Przepraszam za te ucięcia. Aparat odmawiał mi posłuszeństwa..
Pora na nowe baterie w aparacie i komputerze...

Ale film daje pojęcie o tym jak może wyglądać umiejętność językowa dziecka.. Tak, dziecko odpowiada monosylabami, albo zdaniami, różnie. Jak to w zyciu :) Ale jest KOMUNIKACJA, A język to KOMUNIKACJA. choć wedle Chomskiego oczywiście także formułowanie myśli. KREATYWNOŚĆ TO JĘZYK.

Więc uczcie dzieci językow wcześnie. Nawet kilku. To dobrze im zrobi. A ze zaczną mówić póxniej? A że będą robić błędy? I tak będą robić. Najczęściej te hiperpoprawnościowe.. bo dzieci kierują się logiką w języku. Przy nauce. A język rozwija się jak chce.

Ośmiolatek opowiada po angielsku o tym co kocha najbardziej czyli LEGO


Rozmowa po angielsku z ośmiolatkiem czyli What does your daddy do..


Rozmowa z moim synem. Będę to robić raz na rok, bo on nie przepada za takimi wywiadami, ale pokazuje to dośc dobrze postęp rozumienia u dziecka. Oraz daje przykład, tym którzy go szukają :), jak można prowadzić takie rozmówki w domu. może nie tak sztuczne. Bo tu jest głównie wypytywanie. Ale na tej zasadzie. Bez wymagania odpowiadania pełnym zdaniem, bo tego w żywym jezyku nie ma :)
Aha.. i nie :) nie powiedziałam mu wcześniej o co będę pytać haha! ani nie podałam odpowiedzi prawidłowych czy czegoś w tym rodzaju.. To improwizacja.

Francuz Amerykanin Joe Dassin :) idealny przy nauce francuskiego

IlustracjaStwierdziłam, że podzielę się z wami inspiracją, którą był dla mnie Joe Dassin. Miał bardzo ciekawy życiorys. Tak nie wyślilę się może bardzo, bo spiszę z wikipedii, ale jest wiarygodna tutaj. Więc.. Poczytajcie. To może niektórych zadziwić kim był. A może i nie? Ja nie jestem przeciwko Żydom, ani nie jestem rasistką antysemitką. To wszystko jest sprawa polityczna, i rozdmuchana, tak aby narody dzieliły się między sobą i walczyły zamiast współpracować. Poczytajcie prawdziwą historię napisaną przez Davida Icke'a. Będzie wiadomo czym jest Izrael. I wszystko stanie się jasne. A myśliciele, twórcy żydowscy. Och, kocham ich, jest ich tylu. to także dlatego, że kultura żydowska i styl wychowania i atmosfera nauki, kultury jest tam silna. Każdy powinien to przekazywac swoim dzieciom. W taki sposób. Tak narodził się Cohen i właśnie Joe Dassin..

"Joe Dassin, właśc. Joseph Ira Dassin (ur. 7 listopada 1938[1] w Nowym Jorku, zm. 20 sierpnia 1980[1] w Papeete) – amerykański piosenkarz i kompozytor żydowskiego pochodzenia, od 1950 przebywał na emigracji w Europie, największe triumfy święcił we Francji – był tam jednym z najpopularniejszych wokalistów w latach 60. i 70. XX wieku. W swojej twórczości łączył folk, country i francuski pop.
Wylansował takie hity, jak "L'Été indien" i "Et si tu n'existais pas" (których autorem jest m.in. Toto Cutugno), "Les Champs-Élysées" czy "Le petit pain au chocolat".

Życiorys

Był synem reżysera żydowskiego pochodzenia[a] Jules'a Dassina (1911-2008) i Béatrice Launer (1913–1994) – węgierskiej wiolinistki żydowskiego pochodzenia, urodzonej w Nowym Jorku[b]. Urodził się i dzieciństwo spędził w Stanach Zjednoczonych, ale wykształcenie odebrał już w Szwajcarii, po tym jak nazwisko ojca zostało umieszczone na czarnej liście Hollywood (1950) i rodzina Dassinów została zmuszona do emigracji z USA w 1953.[c] W 1956 powrócił do Stanów Zjednoczonych; tam też ukończył studia na Uniwersytecie Michigan, po czym wyjechał na stałe do Francji.
Zmarł na atak serca podczas wakacji na Tahiti.

...............
Dodaję info o czarnej liście, bo to super ciekawe. Opublikuję kiedyś oddzielny post o Hollywood, bo jest w tym pewna tajemnica, co to jest H i jak działa. Tutaj, ta lista , pokazuje ułamek tajemniczych działań zarządzających Hollywoodem.

"Czarna lista Hollywood (ang. The Hollywood blacklist) – lista opublikowana w latach 40. XX wieku w Stanach Zjednoczonych zawierająca nazwiska scenarzystów, reżyserów, aktorów, producentów i innych ludzi związanych z show-biznesem, którym odmówiono pracy w zawodzie z powodu poglądów politycznych, zdeklarowanych bądź będących jedynie podejrzeniem. Głównie chodziło o sympatyków i członków Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych. Lista wykorzystywana była w rozgrywkach wewnątrz branżowych, często mając niewiele wspólnego z faktycznymi poglądami politycznymi osób na niej zapisanych. Na liście znaleźli się m.in. reżyser i aktor Charles Chaplin oraz reżyser Elia Kazan.
Pierwsza wersja listy została opublikowana 25 listopada 1947 roku, po odmówieniu przez dziesięciu przedstawicieli branży, głównie scenarzystów, złożenia zeznania przed House Committee on Un-American Activities. Lista 10 nazwisk nosi nazwę The Hollywood Ten. Opublikowana w 1951 roku broszura Red Channels zawierała kolejne 151 nazwisk.
Lista została zdelegalizowana w 1960 roku, głównie z powodu działań Daltona Trumbo."

The Hollywood Ten i inne listy z 1947 roku

The Hollywood Ten

  • Alvah Bessie, scenarzysta
  • Herbert Biberman, scenarzysta i reżyser
  • Lester Cole, scenarzysta
  • Edward Dmytryk, reżyser
  • Ring Lardner Jr., scenarzysta
  • John Howard Lawson, scenarzysta
  • Albert Maltz, scenarzysta
  • Samuel Ornitz, scenarzysta
  • Adrian Scott, producent i scenarzysta
  • Dalton Trumbo, scenarzysta


wikipedia

Skąd bierzemy inspirację do nauki czyli o dobrych nauczycielach

Mam dziś takie wspomnienie związane z początkami mojego uczenia się francuskiego.
To było w liceum - tak tak dopiero wtedy - w trzeciej klasie liceum. Przyszła pewna pani Aleksandra. Żałuję, że nie mam jej nazwiska ani kontaktu do niej. To była kobieta, w ciąży, co ciekawe :) która zainspirowała mnie do nauki tego języka, która obudziła we mnie wiarę, że moje umiejętności językowe istnieją.
Trzeba powiedzieć że to były zajęcia pozalekcyjne. Oczywiście nieoceniane, dobrowolne, płatne ale niewiele. Było cudownie. W szkole a jakby nie w szkole. W dobrej szkole.

Oczywiście mam też taką refleksję - ja , która wykazywałam od dzieciństwa silne umiejętności językowe, tworzyłam swoje języki, pisałam wiersze , prozę, bawiłam się tekstem, tworzyłam teatr, ja potem ciężko radziłam sobie z językami w szkole. Właściwie początki były dobre - w podstawówce miałam ukochaną panią od rosyjskiego. Uczyła w cudowny wyluzowany sposób, wszyscy bodaj dostawali piątki, nie było zgrzytu, nacisku. W całej tej sytuacji komunizmu ona jakoś swoją miłością do języka potrafiła przekazać tę miłość dzieciom mimo że rosyjski był niejako znienawidzony w szkole.
Potem jednak było liceum, i tu bylo mi ciężko. totalnie nie wpasowałam się w system szkolny od początku, ale w liceum to była już walka, konkurencja. Totalnie zagubiłam przyjemność uczenia. Był tylko stres.
I to typowe dziecięce rozdarcie - chcieć pomóc innym (dać ściągać spisywać prace domowe, pomagać rozumieć) a wiedzieć że to "niewłaściwe i źle widziane i karane. PARANOJA.  zawsze miałam w sobie chęć pomagania i uczenia innych.

W każdym razie moje języki, mimo wysiłków nawet .. młodej pani od angielskiego, były beznadziejne. Tzn moje umiejętności na szalenie beznadziejnym poziomie, a ja nie mogłam wzbudzić w sobie chęci nauki.
choć oczywiście zakuwałam i miałam potem piątkę na maturze z anglika...
Ale nie umiałam mówić. Bo oceny, system szkolny o ile nie jest wspierany poza szkolną aktywnością, albo o ile nie jest innym systemem niż ten państwowy --- zabija możliwość prawdziwej nauki.
Uwierzyłam że mogę nauczyć się języków dopiero dzięki pani Aleksandrze.
Kocham ją dziś miłością platoniczną. Ona odkryła dla mnie świat francuskiej piosenki. Oprócz zajęć pomagała mi w tłumaczeniach piosenek. W ciągu dwu lat wskoczyłam na poziom niezłego zrozumienia tego dość trudnego języka.
I naprawdę przeraża mnie gdy widzę dziś dzieci w gimnazjum (moich uczniów na zajęciach pozalekcyjnych), którzy przez 3 lata gimnazjum robią to, co ja zrobiłam w ciągu pół roku na zajęciach z Aleksandrą. I nie chodzi o moje chęci. Nie, kiedyś też było inne podejście do nauki. Szło się z tempem. Gramatyka nie była rozwleczona. Nie utrwalało się jednego czasu dwa lata... niemal. Więc, dawny system szkolny był do bani, bo z ocenami i systemowy, ale przynajmniej metodę nauki miał lepszą. Teraz obniża się poziom obniża, rozkłada materiał coraz bardziej. Wrzuca jakieś komiksy w podręczniki, które wcale nie sprawią że dzieci będą chętniej się uczyć. Podręczników jest coraz więcej i coraz mniej przejrzystych...choć są dobre wyjątki, ale częste te nie są wybierane przez szkoły jako dotowane, bo są najdroższe.

Potem uczyłam się dwa lata w Instytucie Francuskim i wyjechałam do Francji...Zawsze ciągnęło mnie w świat. Chciałam jednak móc studiować języki. Zrealizowało się to dopiero jakieś 10 lat po pierwszych studiach. Późno. to nie było to samo co pierwsze studia studenckie, młodość itd. Ale nie za późno. Mogłam uczyć. Mogłam zacząć swój projekt jezykowy i otworzyć swoje centrum edukacyjne Omnibus. 


Bravo monsieur le monde

Bravo Monsieur le Monde.
to piosenka, która nieodmiennie mnie wzrusza.
To musiała być rzeczywista wena, powstała z rzeczywistej miłości do świata, jak sądzę. Trudno coś tak prostego, o tak prostych słowach i dość prostej melodii, by wzruszało tak głęboko. Oczywiście to może być tylko moja osobista sprawa, ale właśnie mam poczucie, że to jest nie jakoś dla mnie personalnie. Nie, to jest piosenka o nas ziemianach, o nas ludziach. O tym jak bardzo jesteśmy związani z ziemią. Każde zdjęcie na drugim klipie i każde zdanie tego tekstu przywołuje moje wspomnienia z podróży i nieodmiennie mnie zachwyca i wzrusza.
Uważam, że jak ktoś pozostał w kontakcie ze swoim człowieczeństwem, pozwala sobie na entuzjam i wzruszenie i zakochanie w świecie, to ta piosenka będzie wzruszać bo sięga głęboko do duszy.
Poza tym płaczę totalnie w momencie gdy jest mowa o niszczeniu ziemi.
Pisze o tym w innym wpisie na blogu blox, że tak naprawdę ziemia akceptuje nasze zniszczenia, bo my jesteśmy właściwymi mieszkańcami tej ziemi. Ci, którzy nie są, a są tacy przybysze z kosmosu, byli i są, oni nie moga tu długo przebywać. Chorują, umierają. Mówi o tym super ciekawie Simon PArkes w swoich filmach.
Zniszczenie ma też swoje granice, w pewnym momencie albo ludzie się obudzą, albo nastąpi katastrofa totalna, jak potop który już był. Wkurzy się ziemia, istota przecież przeniknięta inteligencją (wierzę w inteligentny kosmos i i inteligencję najmniejszych komórek, to własnie jest bóg wszędzie wokół nas), wkurzą się pozaziemscy obserwatorzy i będzie po nas. A ziemia się odnowi. Oby tak nie było, obyśmy przeszli na wyższy poziom świadomości. Wszyscy.
Tłumaczenie piosenki z Tekstowo.pl

Brawo, panie świecie
Czapki z głów, panie świecie
Nawet wtedy, gdy ludzie powiedzą
Że nie kręcisz się, jak trzeba

Brawo dla twoich gór
To jest piękne, to niebywałe
Gratulacje dla twoich pór roku
Które dają nam natchnienie do piosenek

Brawo, morze
Nigdy nie znaleźliśmy bardziej błękitnej zieleni
Bardziej zielonego błękitu
Żadna symfonia
Nie jest tak bogata w harmonię
Jak wspaniały grom
Gdy kocha się z deszczem

Brawo, wietrze
Który gniesz do ziemi łany zboża
Który wprawiasz w drżenie oceany
Brawo za słońce
I za gniew wulkanu
Brawo za tęczę
Która wlewa radość w serce dziecka

Brawo, panie świecie
Czapki z głów, panie świecie
Prosimy cię o przebaczenie
Dla wszystkich, którzy cię niszczą

Brawo, panie świecie
Brawo za gołębia
Jeśli pozwolisz mu żyć
Po prostu powiemy ci: "Dziękuję"

Thursday, June 1, 2017

Jak przyjemnie zakończyć rok szkolny?


 Na zakończenie roku nie można dzieci przemęczać. Te szkolne i tak mają już dosyć szkoly (wcale się nie dziwię)
Te z edukacji domowej - czują już powiem lata, bo większość z  1 czerwca zaczyna wakacje a wszystkie egzaminy ma zdane :)
więc.. gry.. gry , powtórzeniowe, proste, niewysiłkowe.
Memory, domino
Tu -- własnej roboty gry na przymiotniki
oraz domino ubrania